Integracja klasowa 4Żu i 3Żke w parku trampolin – czyli moment, kiedy nagle wszyscy odkrywają mięśnie, o których istnieniu nie mieli pojęcia.
Były salta (zamierzone i przypadkowe), były spektakularne upadki (pozdrawiamy tych, co „tylko sprawdzali sprężystość”), a także próby akrobacji godne… no, może nie igrzysk olimpijskich, ale na pewno TikToka.
Najlepsze? Nagle okazuje się, że:
– klasowy śmieszek umie zrobić backflipa,
– cichy geniusz matematyki skacze najwyżej ze wszystkich,
– a wychowawca… też próbuje (szacunek +100).
A jak ktoś myślał, że to koniec integracji na sportowo – nic bardziej mylnego! Następnym razem planujemy coś bardziej „na ziemi”: mecz siatkówki/piłki nożnej + ognisko.
Czyli mniej latania, więcej biegania… i jeszcze więcej okazji do wspólnego śmiechu.





